Śliczne jest to serducho <3 Hej, hej! Dawno nie było żadnego update'u bo właściwie niewiele się działo. Koniec maja i początek czerwca na studiach właściwie nie różnią się od tych w liceum. Zajęcia są coraz rzadziej, coraz mniej się na nich robi. Wyścig po zaliczenia i przygotowania do egzaminów końcowych. Z ciekawszych/ważniejszych rzeczy, które się wydarzyły to byłoby tak: Razem z Katie w ciągu dwóch godzin stałyśmy się ekspertkami od badań prenatalnych. A przynajmniej od ich cen. I tak, to było związane z zajęciami, a konkretnie z ostatnią prezentacja na genetykę. Nie mam dopuszczenia do egzaminu z histo, więc we wrześniu czeka mnie maraton histologiczny - szkiełka i egzamin. Wczoraj jedynymi zajęciami były ostatnie seminarki z biofizyki. Wszystko mam pozaliczane, więc teraz tylko egzamin i można zapomnieć o tym paskudztwie. Ale tematem tych seminarek była promieniotwórczość i od tego czasu prześladuje mnie serial Czarnobyl . Najpierw polecała mi go moja mama, pote...
Blog o medycynie z normalnego punktu widzenia. Blog o wszystkim z medycznego punktu widzenia. Czyli o tym jak bardzo prze... kichane ma student medycyny!